Klauzule niedozwolone w nowych umowach

Łukasz Bąk23 listopada 2020Komentarze (0)

Nowa prawo przetargowe nakłada na zamawiającego ograniczenia dotyczące treści umów o zamówienie. Są to tzw. klauzule niedozwolone. Intencja była taka, że przepisy ukrucą zapędy zamawiających, aby regulować współprace skrajnie niekorzystnie dla słabszych partnerów.

Co bym chciał, żeby było w ustawie

W ustawie znalazł się katalog zabronionych zapisów umownych. Wolałbym jednak, aby dodatkowo pojawiła się tam jakaś ogólna reguła, która po prostu zabraniałaby zamawiającemu nadużywania własnej pozycji. Takie rozwiązanie nie byłoby oczywiście doskonałe, ale w przypadkach sporów, stanowiłoby wentyl bezpieczeństwa, szczególnie tam, gdzie rynek jest silnie zmonopolizowany.

Pokrzywdzony wykonawca mógłby korzystać z generalnej zasady dochodząc swoich praw przed sądem. To czasem naprawdę działa. Tylko sąd, wgłębiając się w zakamarki współpracy, jest w stanie dobrze ocenić, czy kooperację prowadzono zgodnie z naczelną regułą (np. słuszności), czy też nie. Takie sprawy to długie postępowania, liczne przesłuchania itp., ale prawny punkt zaczepienia, o którym mówię, może być języczkiem uwagi.

Co będzie w ustawie

Opisany scenariusz nas jednak nie czeka. W zamian za to prawo przetargowe wymienia klauzule niedozwolone, czyli podaje postanowienia, które nie mogą znaleźć się w umowach. Zakaz dotyczy:

  • paragrafów obciążających wykonawcę za nieterminowe wykonanie zobowiązania bez jego winy;
  • kar za zachowanie niezwiązane bezpośrednio lub pośrednio z przedmiotem umowy (konia z rzędem temu kto wie, co jest zachowaniem innym niż pośrednio związane z przedmiotem umowy…);
  • odpowiedzialności za okoliczności, za które wyłączną odpowiedzialność ponosi zamawiający;
  • nieograniczonej możliwości zmniejszania zakresu umowy

Jakie mam oczekiwania

Nie przeceniałbym roli jaką odegrają te regulacje. Mogą one narzucić instytucjom większą samodyscyplinę przy przygotowywaniu dokumentacji, ale nie wyeliminują wszystkich spornych sytuacji.

Nieporozumienia na tle wykonywania umów wynikają zwykle z odmiennej interpretacji faktów, a nie prawa. Ten wniosek dotyczy wszystkich umów, nie tylko przetargowych., Na tym zresztą polega nieprzewidywalność procesów sądowych, która mnie, jako adwokata, szczególnie interesuje i ekscytuje.

Dla przykładu w odniesieniu do pierwszego punktu: zwykle nie jest problemem, że umowa przewiduje odpowiedzialność za opóźnienie nawet bez winy wykonawcy. Problemem jest raczej ustalenie, czy nieterminowa praca to skutek zaniedbań firmy, czy obiektywnych trudności…

Oczekuję zatem na wejście w życie opisanych przepisów z dystansem oraz niewiarą w omnipotencję ustawodawcy.

 

Jeżeli chcesz skorzystać z pomocy prawnej, zapraszam Cię do kontaktu:

tel.: +48 609 666 103
e-mail: lukasz.bak@jaskot-bak.pl

{ 0 komentarze… dodaj teraz swój }

Dodaj komentarz

Wyrażając swoją opinię w powyższym formularzu wyrażasz zgodę na przetwarzanie przez Łukasz Bąk Kancelaria Adwokacka Twoich danych osobowych w celach ekspozycji treści komentarza zgodnie z zasadami ochrony danych osobowych wyrażonymi w Polityce Prywatności

Administratorem danych osobowych jest Łukasz Bąk Kancelaria Adwokacka z siedzibą w Warszawie.

Kontakt z Administratorem jest możliwy pod adresem lukasz.bak@jaskot-bak.pl.

Pozostałe informacje dotyczące ochrony Twoich danych osobowych w tym w szczególności prawo dostępu, aktualizacji tych danych, ograniczenia przetwarzania, przenoszenia danych oraz wniesienia sprzeciwu na dalsze ich przetwarzanie znajdują się w tutejszej Polityce Prywatności. W sprawach spornych przysługuje Tobie prawo wniesienia skargi do Prezesa Urzędu Ochrony Danych Osobowych.

Poprzedni wpis:

Następny wpis: